Koszyk

0

New Post

Nie poddam się

Sam nie wiem, jak dotarłem do dzisiejszego poranka. Jakiś miesiąc temu, gdy zaczęła się cała podróż z wydaniem “Świtu”, to nie wiedziałem jak i kiedy się ona zakończy. Były nerwy, mnóstwo niewiedzy, wątpliwości, ale też ekscytacja i radość.

No i proszę.

Jestem tutaj, w dniu, gdy książka jest na półkach i dostępna dla Was. Niesamowite jest, jak wielu rzeczy musiałem się po drodze nauczyć i z iloma trudnościami zmiarzyć, by tu dotrzeć. Ale się udało i jest.

Nie zrobiłem tego sam. Wspierało mnie bardzo dużo osób i jak zwykle, oni chwilami bardziej wierzyli w to niż ja. Ich wiara nie była bezpodstawna, jak się okazuje.

Teraz pozostała we mnie ciekawość i lekka obawa. Ciekawość o to jaki będzie odbiór książki i obawa o to, że zawiodłem.

Ale może nie będzie tak źle, a nawet jeśli, to będzie dla mnie znak, że trzeba jeszcze wiele rzeczy poprawić.

Nie poddam się i będę robił to co kocham, więc będzie i następna książka…

Może już niedługo…

About author:-

Bieżące wpisy

Sztuka cierpliwości

A życie wciąż płynie…

Muza na kwarantannie

Kategorie postów

Social Links

X